Ken Robinson - Jak odkryć żywiol dziecka cz.2

  • 0 replies
  • 1349 views
*

Offline Iwona

  • *****
  • 145
  • +24/-1
Ken Robinson - Jak odkryć żywiol dziecka cz.2
« dnia: Sierpień 26, 2014, 18:03:04 »
Zainteresowanych zapraszam do lektury drugiej częśi artykułu Kena Robinsona.
Wyobraźcie sobie trzy domki letniskowe w środku lasu. Brak połączenia ze światem – żadnych telefonów, komputerów, telewizji. Tylko drzewa, piaszczyste wydmy, drzewa, nieduży ogródek i sąsiedzi siedzący wiecznie przed domem na ławeczce – za „duzi” na zabawy. Jednym słowem cisza i wszechogarniająca matka natura. Widzicie ten obraz? To teraz wyobraźcie sobie rodzinę z czwórką rozbieganych dzieci, która przyjeżdża na wakacje. Tylko drzewa, wydmy, drzewa… Nuda?
Nic z tego. W mojej pamięci te wakacje pozostały jako jedne z najpiękniejszych. Razem z moim rodzeństwem – dwójką młodszą o kilka lat, oraz z siostrą starszą o rok – mieliśmy dwa wyjścia: poddać się i marudzić, że nam się nudzi, albo wykazać się fantazją i wymyślić swoje własne „atrakcje”. Jako że nie zapowiadał się szybki powrót do domu, wybraliśmy drugie wyjście. I tak zaczęły się przygody.
Pamiętam, że na jeden dzień zamieniliśmy się w plemię Indian. Postanowiliśmy zbudować swoje tipi. Starszyzna plemienia zbierała najdłuższe kije, młodsza dwójka potrzebne do uzupełnienia patyki. Co drugi rodzic pewnie w tym momencie wkroczyłby do akcji, ale na szczęście młodzi Indianie mieli przyjaznego „ducha” w osobie dziadka, który w bezpiecznej odległości czuwał nad pracami.
Słoneczny, piękny dzień, kolejny dzień wakacji. Cóż robić? Potrzebny plac zabaw. Zaczęło się przesuwanie porąbanych pieńków, desek… w końcu musi być konik, później piaskownica! Plan się powiódł. Nikt nie przeszkadzał, tylko czasem ktoś zerkał niby przez przypadek.
Na dłużej zatrzymała nas zabawa w teatr, prawdziwy teatr. Było obmyślanie scenariusza, koniecznie musiało być kilka scen – bo w końcu musi się coś dziać – podział ról; było nas czworo, więc nawet 3-letnia siostra i 5-letni brat musieli wziąć na siebie kilka postaci. Równolegle trwały przygotowania sceny, miejsca dla widowni, tworzenie scenografii i oczywiście kostiumów. Z tego co rodzice czasem opowiadają były nawet zaproszenia, ale ja tego już nie pamiętam. Mogłabym jeszcze wiele opowiadać, ale skończę na tym, że dwa tygodnie minęły w mgnieniu oka.
Jak inspirować dzieci do działania?
Przede wszystkim dobrze jest od czasu do czasu uwolnić dzieci od telewizji, komputera, tabletu i wszelkiej innej elektroniki i pozwolić im wejść do tego nieskończonego warsztatu kreatywności, jakim jest świat przyrody. Brenda Ueland w książce „Jeśli chcesz pisać” pisze, że inspiracja przychodzi do nas po cichu i powoli, właśnie wtedy, kiedy nic do nas nie ‘mówi’, kiedy nie mamy nic do zrobienia, kiedy jesteśmy bezczynni, kiedy z pozoru jest nudno. To właśnie są doskonałe warunki i pole dla kreatywności.
Więc zamiast komputera dobrze czasem dać dzieciom swój czas, cierpliwość oraz miejsce, gdzie będą mogły się wykazać, gdzie nie będzie trzeba uważać na to, że coś się pobrudzi czy spadnie i zrobi niepotrzebny bałagan. Potrzebna jest swoboda, żeby móc działać. Trzeba pozwolić dzieciom popełniać błędy. To chyba jedno z najprawdziwszych zdań o kreatywności:
„Jeśli nie jesteś gotowy, żeby popełnić błąd, nigdy nie zrobisz nic oryginalnego” Ken Robinson
Może za pierwszym razem się nie uda – tipi rozleci się, albo konik nie wyjdzie – może za drugim razem również będzie porażka, ale kto wie, czy trzeci raz nas nie zaskoczy?
Dziecko potrzebuje zaufania, samodzielności i ufności rodziców, że sobie poradzi. Dobry „duch”, opiekun, zawsze się przyda.
Od czego zacząć?
W rozbudzaniu kreatywności dzieci warto wykorzystać ich chęć zdobywania nowych doświadczeń, wrodzoną ciekawość świata, a także chęć eksperymentowania.
Dobra lektura pobudza nie tylko wyobraźnię, ale wzbogaca słownictwo, co może być doskonałą podstawą do twórczej aktywności. Zajęcia tematyczne pozwalają odkrywać dzieciom różne drogi rozwoju, dzięki którym mogą w późniejszym czasie odkryć swoje zainteresowania i przerodzić je w pasje.
Katarzyna Nowogórska, nauczycielka w Centrum Helen Doron Early English mówi, że „Dzięki nauczaniu opartym na różnych technikach i ćwiczeniach,maluchydowiadują się tego, w jaki sposób wykorzystywać poszczególne umiejętności w różnych dziedzinach, np. ucząc się słówek z języka obcego rysują ich znaczenia – łączą zdolności plastyczne z wiedzą językową. Co więcej, taka nauka wymaga pracy wielu zmysłów jednocześnie, co korzystnie wpływa na rozwój dziecięcej wyobraźni”. Bo według naszej najlepszej wiedzy kreatywność pochodzi z łączenia różnych dyscyplin, aktywności i sposobów myślenia.
Myśląc o rozwoju swoich dzieci nie zapominajmy, że: „wszyscy rodzimy się z nadzwyczajnymi mocami wyobraźni, inteligencji, uczuć, intuicji, duchowości oraz fizycznej i zmysłowej świadomości”. Trzeba przede wszystkim dać dziecku możliwość odkrycia tych mocy moce  w sobie i uważnie je obserwować, a prawdziwe talenty wypłyną.
Jak uchwycić „Żywioł” dziecka?
Ken Robinson w swojej książce „Uchwycić Żywioł. O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko”, opowiada historie znanych osób takichjak, m.in. Paul McCartney (były Beatles), Ridley Scott (reżyser), Gillian Lynne (choreograf), którzy dokonali wybitnych osiągnięć w życiu, chociaż często będąc w szkole sprawiali trudności i generalnie nie „rokowali” najlepiej. Co stało się, że jednak trafili na swoją „ścieżkę”?
W przypadku Gillian Lynne decydującą rolę w jej życiu odegrali rodzice. Gdy władze szkoły chciały wysłać dziewczynkę do szkoły specjalnej – nie mogąc poradzić sobie dłużej z jej trudnym charakterem i słabymi wynikami – zatroskani rodzice zabrali ją do psychologa, który dzięki bacznej obserwacji dziewczynki i rozmowie z mamą, odkrył, że nadmierna ruchliwość i trudności w koncentracji wynikały z tego, że dziewczynkę naturalnie ciągnęło do tańca, do ruchu.
Dziewczynkę, która kiedyś stwarzała problemy, świat poznał jako jedną z najlepszych choreografów w historii, współtwórcę musicali „Koty” i „Upiór w Operze”.
Bardzo często to od rodziców – później wychowawców – zależy, czy uda się dziecku stworzyć odpowiednie warunki, które będą inspirowały je do twórczego rozwoju. Ken Robinson podkreśla, że znalezienie „Żywiołu” jest niezbędne nie tylko dlatego, że uczyni nasze życie bardziej spełnionym, ale również dlatego, że w szybko zmieniającym się świecie od tego zależeć będzie nasza przyszłość.
„Musimy wypracować nową świadomość tego, jak ważne jest pielęgnowanie ludzkich talentów i zrozumienie tego, że talent w każdym człowieku wyraża się inaczej”.



Polecam

Iwona Puczko

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:


Pytanie anty-spamowe:
Przepisz nazwę
kreatywni
pomijając samogłoski: