KREATYWNI
   

Troska czy nadopiekuńczość-cienka granica

Offline aolczak

  • *****
  • 12
  • +31/-0
Troska czy nadopiekuńczość-cienka granica
« dnia: Wrzesień 04, 2014, 16:51:02 »
Troska czy nadopiekuńczość?To pytanie niejednokrotnie stawiają sobie rodzice.Gdzie znajduje się owa granica i jak jej nie przekroczyć?Tego myślę musimy się nauczyć.Mój 9-letni syn kilkakrotnie zarzucił mi,że jestem nadopiekuńcza.Przyznam,że zaniemówiłam na krótką chwilę.Po czym przyszła chwila zadumy nad jego słowami.Twardy orzech do zgryzienia.Sama sobie zadałam pytanie:ja nadopiekuńcza??? I niestety...miał trochę racji.Z uporem "walczył" o to,by móc wychodzić na place zabaw sam.Do tej pory byłam jego "cichym"towarzyszem,aczkolwiek nieodłącznym.Mój paraliżujący strach wynikał z tego,że mieszkamy w dużym mieście.Drążyliśmy ten temat wielokrotnie w ciągu dnia,nie poddawał się.Po trzech dniach zawziętych dyskusji skapitulowałam.Zaczął wychodzić sam,a ja byłam kłębkiem nerwów.Ustaliliśmy konkretnie,gdzie może chodzić,miał przy sobie telefon.Nie powstrzymywało mnie od "biegania" od okna i do okna w nadziei,że gdzieś będzie przechodził i go podpatrzę.Dzwoniłam kontrolnie kilka razy.Usłyszałam kolejny "zarzut":"nikt z rodziców moich kolegów,aż tyle razy nie dzwoni".Przyjęłam to ze stoickim spokojem,pozornie oczywiście.Wpadłam na inny pomysł.W zależności ile czasu spędzał poza domem ustaliłam sobie limit telefonowania,co naturalnie spostrzegł i co wywołało uśmiech na jego twarzy.Zastąpiłam to "wycieczkami" do sklepów w okolicach miejsc gdzie się bawił.Dwa razy zostałam zauważona :) Drugim razem nie uwierzył w przypadkowość,co było do przewidzenia.Powiedziałam sobie STOP.Dziś jest pewnym siebie,dumnym ze swojej samodzielności i odpowiedzialnym chłopcem.Przez długi okres czasu przeprowadzaliśmy rozmowy dotyczące bezpiecznego poruszania się po mieście,ostrożności,kontaktów z rówieśnikami,czy też zachowania się w przypadku,gdy będzie to osoba dorosła,której nie zna.Starałam się,by nie wzbudzić w nim obaw,a jedynie logiczne,rozsądne myślenie.Czy uwolniło mnie to od lęku?Nic z tych rzeczy.Natomiast było wspaniałą,pomimo szeregu obaw i znaków zapytania,lekcją,życia w istocie.Może zabrzmiało to śmiesznie,matka edukowana przez 9-latka.Jego determinacja,pewność,że sobie poradzi,wiara w swoje możliwości nie pozwoliła mi na podcinanie mu skrzydeł.Moim zadaniem jest przygotowanie go do życia,tego prawdziwego.Od siedmiu miesięcy spotyka się z rówieśnikami bez asysty mamy.Widzę wynikające z tego tytułu korzyści.Stał się dzieckiem bardziej otwartym,zaradnym,wciąż poszerza się krąg jego kolegów i koleżanek.I są to nie tylko równo latkowie,ale dzieci,które znam,wiem z jakich rodzin pochodzą.Jest to dla mnie głównym czynnikiem.Miasto sprzyja,mówiąc dosadnie,wykolejeniom.Przerażeniem napawa mnie widok dzieci 4,5-letnich pozostawionych samym sobie,ulicy przez kilka godzin dziennie.Zaobserwowałam całkowity,albo znikomy brak zainteresowania rodziców ich poczynaniami w tym czasie.Tutaj nasuwa się znów ważny wątek.Syn miał możliwość samodzielnego dostrzeżenia różnic:dziecko a dziecko.Znał teorię zasłyszaną ode mnie.Konfrontacja z nią,w realu,jego wnioski,utwierdziły mnie w przekonaniu,że podjęłam słuszną decyzję o odcięciu pępowiny.Wiem,że to jedna z prób,a przede mną jeszcze wiele.Z tego powodu poruszyłam ów temat.Nie uważam,że odkryłam nowy kontynent.To moje osobiste,pozytywne doświadczenie,które pozwoliło mi spojrzeć na syna już jako 9-letniego chłopca,a nie dzieciątko potrzebujące stałej asekuracji mamy.Kolejne wyzwania przede mną.Zachęcam do rozmów,dzielenia się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami.Może sama będę mogła z nich skorzystać w przyszłości jeśli będą dotyczyły dzieci starszych niż mój syn.Być może w ten sposób wzajemnie,my rodzice,udzielimy sobie wirtualnego wsparcia :)

Powodzenia
Anna

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:


Pytanie anty-spamowe:
Przepisz nazwę
kreatywni
pomijając samogłoski: