KREATYWNI
   

Pozorowana empatia

Offline muczek

  • *
  • 2
  • +3/-0
Pozorowana empatia
« dnia: Wrzesień 06, 2014, 10:06:33 »
Skoro został poruszony bardzo ciekawy problem dotyczący empatii wśród nauczycieli, chciałbym go rozszerzyć o empatię wśród ludzi, czyli nas wszystkich. Wiemy co to jest empatia, jej definicja jest raczej prosta i jasno określa pewne cechy zachowania człowieka.
Tytuł tematu nie jest przypadkowy, pragnę zwrócić uwagę na coś zupełnie przeciwnego, coś co w skrócie nazwałbym przeciwieństwem empatii. Trudno mi znaleźć właściwą nazwę do tej cechy lub natury wewnętrznej człowieka, która przypomina zachowania empatyczne, ale jednocześnie wzbudza w nas jakąś dziwną reakcję zaniepokojenia, rozdrażnienia, złego samopoczucia czy wręcz ochotę na natychmiastową ucieczkę od spotkanego człowieka.  W swoim życiu spotykamy i będziemy spotykać różnych ludzi, ciepłych, przyjaznych, pomocnych, chętnie gotowych do udzielenia wsparcia oraz wszelkiej pomocy. Ale czyż nie zdarzyło się wam, że pomimo pierwszego, bardzo pozytywnego wrażenia, zaczynacie w pewnym momencie czuć, że to co widzicie, słyszycie, o czym rozmawiacie zaczyna wzbudzać w was jakiś nie określony, dziwny niepokój. Pozornie nic się złego nie dzieje, wszystko wygląda dobrze, jest bardzo miło, sympatycznie, rozmowa ciekawa, konkretna, zgadzamy się w przemyśleniach,  a mimo to coś wewnętrznie zaczyna nas niepokoić, czujemy się dziwnie, słabniemy, boli głowa, pojawia się rozdrażnienie, mamy trudności aby się skupić, znaleźć właściwe myśli. Jednym słowem tracimy  w pewnym stopniu kontrolę nad swoją osobowością. Często zwalamy to na przemęczenie, stres, chwilową słabość, ale czy tak jest?
Najbardziej zaskakujące dla mnie jest to, że w pierwszej chwili bez zastanowienia zakwalifikowałbym kogoś takiego do osoby w pełni empatycznej. Pierwsze wrażenie jakie wzbudzamy sami i wzbudzają inni w chwili poznania się jest ponoć najważniejsze, często się mówi, że to ono powinno być wiążące do oceny drugiego człowieka, ale czy aby na pewno? Czy nie zdarzyło się wam coś podobnego, czy są ludzie pozornie empatyczni, którzy swoją wyuczoną empatię wykorzystują aby odnieść jakieś konkretne i wymierny tylko dla nich samych korzyści kosztem innych, tych prawdziwie empatycznych?
Wiem, że może to o czym napisałem wyżej nie ma wiele wspólnego z przesłaniem tego forum. Nawet nie wiem czy można to w jakiś uzasadniony sposób podpiąć pod kreatywność. Jeżeli administrator forum oceni to inaczej to proszę o usunięcie tego wpisu.
Muczek
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2014, 17:25:32 wysłana przez iwona »

Offline Iwona

  • *****
  • 155
  • +24/-1
Odp: Pozorowana empatia
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 06, 2014, 20:28:02 »
Świetnie, że poruszyłeś ten temat. Pozorowana - pozorna empatia jest często spotykana. Moim zdaniem dotyczy pewnej grupy ludzi, którzy są spragnieni sławy, rozgłosu, pieniędzy, bywania wśród tzw. ,, wyższych sfer''  (na wyższych piętrach, czy jak, skąd w ogóle takie określenie?). Piszę to z własnego doświadczenia. Takie osoby myślą o sobie, że są empatyczne, darzą innych sympatią, są miłe, uprzejme, czasami aż do bólu. ,,Płaczą'' nam w rękaw jak to bardzo świat ich skrzywdził, jakie są biedne, jacy sami wokół nich są źli ludzie. Po ludzku robi się nam ich żal, współczujemy im. Oczarowują wszystkich wokół, którzy są pod ich ,,urokiem'', pochłaniają czas innych osób, albo można to określić - ,,karmią'' się ich energią i pomysłami, do czasu kiedy dadzą się poznać naprawdę. Ale tak jest tylko do momentu kiedy mogą osiągnąć sobie wiadome cele. Kiedy to się już stanie, albo kiedy nie idzie coś po ich myśli, dopiero dowiadujemy się kim one są naprawdę. Wtedy wychodzi przysłowiowe ,,szydło z worka''. Wtedy okazuję się, że nie są miłe a wręcz odwrotnie, bardzo nas lekceważą i szybko odtrącają. My przeżywamy rozczarowanie, czujemy wściekłość i zwykłą niemoc, bo daliśmy się podejść, urażono naszą godność, czasem honor. Najlepszym sposobem na takie osoby jest całkowite odcięcie się od nich lub jeżeli jest to niemożliwe, ignorancja.

Mam nadzieję, że ja taka nie jestem.  :)
Bo myśleć o sobie tak a nie inaczej to jedno a być kimś innym tak naprawdę to zupełnie inna sprawa.
Pozdrawiam serdecznie czytelników.
Iwona Puczko

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:


Pytanie anty-spamowe:
Przepisz nazwę
kreatywni
pomijając samogłoski: